Tym razem to nie dron zamontowany do kasku. Tym razem to wariacja na temat sposobów umieszczenie GoPro tak żeby nie odpadło.

Tym razem to nie dron zamontowany do kasku. Tym razem to wariacja na temat sposobów umieszczenie GoPro tak żeby nie odpadło.
Minęło właśnie siedem lat od naszego wyjazdu do Holandii. Za oknem zimno mokro, bardziej jesiennie niż zimowo choć na kalendarzu wybił właśnie siódmy stycznia. Przeglądałem fotki na dysku i doszedłem do tego, że ta mikrowyprawa w ogóle nie została przez nas upubliczniona. Może spowodowała to niezbyt dobra pogoda, która nam wtedy towarzyszyła a może droga […]
Przygotowanie do sezonu 2017 rozpoczęliśmy wczesną zimą 2016. Tak tak, zimą. Zakup Kampera, modyfikacje, naprawy i dostosowanie naszego domku na kółkach pod nasze bądź co bądź specyficzne upodobania trwało kilka miesięcy. W sumie nie tylko dla naszego oka, wyszło całkiem fajnie. Trasa pierwsza to runda wokół domu. Druga to wypad na szybki weekendzik na mazury. […]
Ciągoty do budowy pojazdu, w którym da się przeżyć wakacyjny wyjazd tato Jurek miał odkąd pamiętam. Pomysły były różne, ale żaden z nich nie doczekał się ostatecznej realizacji. Okazało się, że pewni znajomi mieli do sprzedania „cud miód” lekko używaną przyczepkę kempingową. Pojechaliśmy ją obejrzeć pewnego pięknego wiosennego dnia. Stwierdzenie, że to cud nie jest […]
Alpy, Dolomity 2016 Plan na wyjazd w Alpy motocyklem, miałem od kilku lat. Jeździmy tam praktycznie co roku, ale zawsze w zimę, aby po wyżywać się na deskach – nie mylić z nartami. Zawsze na drodze moto wyjazdu stawał nam jeden problem, którym była pogoda w czerwcu. W tym roku w ramach globalnego ocieplenia rokowania […]
Historia na dziś to petarda roku 2016. Chyba nic jej długo nie przebije pod względem przypadku i ciekawej tematyki. Dni są coraz dłuższe coraz więcej światła wpada do domu co chyba w końcu wygoni z nas domowników zimową deprechę. Miałem taką nadzieję do momentu, w którym Córka stanęła w drzwiach i oświadczyła, że jej za […]
Popełniłem kiedyś taki opis komercyjnie. co ma leżeć na dysku. Niech powisi tutaj. Ducati Monster. Marka i model, który poznałem jako pierwszy po okresie ujeżdżania jednośladów pochodzących z zatęchłego PRLu. To poznanie i zauroczenie było tylko platoniczne, ponieważ z różnych względów nie mogliśmy być razem w tamtych latach. Pamiętam z tamtego wydarzenia jedną myśl, która pozostała […]
Lubię i szanuję ludzi, którzy wymyślają różne dziwne rzeczy, a potem swój pomysł realizują w rzeczywistości. Tym bardziej cenni dla mnie, gdy spędzą przy tworzeniu dziesiątki albo setki godzin, poświęcają swoje zdrowie, zaniedbują rodzinę, kochanki tracąc przy okazji możliwość skorzystania z promocji w Lidlu z powodu braku czasu. Wróciłem właśnie z zagramanicy. Wyjazd służbowy w […]
Siedzę tak bezczynnie nach mazuren, próbuję złowić rybę, piję piwo i myślę o tych wszystkich patologiach, z którymi miałem styczność w ostatnich miesiącach. Cholera zaczynam lepiej pamiętać co było pół roku temu, a nie pamiętam co jadłem wczoraj na obiad, to znak, że czas umierać. Jakoś tak chyba koło marca Żona otrzymała niezapowiedzianą, ale oczekiwaną […]
No to wreszcie się udało. Z nie małymi problemami jak to u mnie, ale polatałem (w dosłownym tego słowa znaczeniu) Diavelem. Problemy jak zwykle, ktoś mnie po drodze zlał, nie oddzwonił, nie przytulił i nie wylizał jako klienta. Nie wytrzymałem bo chodzi o Ducati a nie o HD i zadzwoniłem najwyżej jak się dało ze […]